Menu Content/Inhalt
Na początek! arrow Z ostatniej chwili...
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Z ostatniej chwili...
Kotki dziękują dzieciom i młodzieży ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum na ul Gdańskiej

Kotki dziękują  dzieciom i młodzieży ze Szkoły Podstawowej nr 3 i Publicznego Gimnazjum nr 29

za zorganizowanie zbiórki karmy dla bezdomnych kotków

 
Kotki dziękują młodzieży z PG 9

Kotki serdecznie dziękują młodzieży z Publicznego Gimnazjum nr 9 za duuuużo jedzonka na zimę ;)

Zmieniony ( 18.12.2013. )
 
Kotki dziekują dzieciom z Przedszkola nr 55
Kotki serdecznie dziękują dzieciom z przedszkola nr 55 za zbiórkę karmy :)

Zmieniony ( 12.12.2013. )
 
Kotki dziękują dzieciom z Przedszkola w Choroszczy

Kotki serdecznie dziękują dzieciom z Przedszkola im Jana Pawła II w Choroszczy za wieeeeelkie serce dla zwierzaków  i zebraną karmę :)

 
Kotki dziękują dystrybutorowi karmy Husse

Kotki pozostające pod opieką Fundacji serdecznie dziękują białostockiemu Dystrybutorowi karmy Husse za przekazana karmę :)

 
Henio - przed-świateczny cud :):)

 Z ogromną radością informujemy, że biduś Henio już nie jest bidusiem :) Zdarzył się cud - kotek ma swój dom.

Pani Paulina przyjechała po niego aż ze Szczecina. Pani Paulinko - dziękujemy za wielkie serce :)

To info znowego domku Henia:

Witam :) Kajtuś miewa się świetnie, bryka jak szalony :)
 w czwartek zostanie poddany kastracji, przy okazji narkozy (w tym przypadku głębszej) lekarz chce zobaczyć jego oczka.
 Jeśli zrosty nie będą aż tak wielkie i nieszkodliwe to podejmie się zdjęcia tych błon,
lewe oczko całkiem pozytywnie rokuje
. Kociak jest świetny, bardzo milusiński :)
 W porównaniu do Naszego drugiego czarnego kotka, Kajtek nieustannie biega, skacze po parapetach.
 jego choroba wcale nie jest problem, wręcz radzi sobie świetnie :)
Rośnie jak szalony, wiecznie przy misce :)
Jest strasznie towarzyski, a szczególnym jego ulubieńcem jest jedna z psinek, zresztą z wzajemnością
 (odnoszę wrażenie, że troszkę mu matkuje):)
 Dziękuję ślicznie za tego małego szaleńca, naprawdę bardzo się cieszę,
że jest u Nas - wszyscy są Nim oczarowani :)

A oto jego historia:

Cześć, jestem Henio.
Podobno jestem brzydki:( Nie wiem, nie widzę... Tak brzydki,że nikt mnie nie chce.
A przecież urodziłem się jako śliczna ruda kuleczka. Tak śliczna że moja pani od razu się we mnie zakochała.
Przynajmniej mówiła, że mnie kocha. Przytulała, głaskała, dawała pyszne jedzonko. Byłem bardzo szczęśliwy. Teraz już wiem, że to co dobre nie może trwać wiecznie – zachorowałem. Starałem się być dzielny – pan doktor mówił, że będę zdrowy.
Ale moja pani jakoś tak przestała mnie przytulać. Patrzyła na mnie z niechęcią. Narzekała, że wizyty w lecznicy są dla niej męczące i że „nie wie co z TYM zrobić” Nie z jej kochanym kotkiem a z „TYM”. A przecież to nie moja wina!! Pewnego dnia wróciła bardzo zdenerwowana z pracy. Spakowała mnie do koszyka i zapakowała do torby i zaniosła do do lecznicy...

 Henia ktoś wieczorem powiesił w reklamówce na drzwiach lecznicy...

Na szczęście jeszcze czynnej bo kocik w tym stanie nie przeżyłby nocy.

Maluch odwodniony, wycieńczony, z paskudnie zaklejonymi oczami. Włąściwie nawet się nie ruszał. Podnosił jedynie łepek i czepiał się życia wszystkimi pazurkami.

Dostał leki i ciepły kąt.Mruczy przy każdym dotknięciu.

Kotek prosi też o pieniążki na leczenie.

 Nasze konto: 87 1540 1216 2054 4458 2306 0001
BOŚ SA, Oddział w Białymstoku

Henio szukateż domu. Mądrego człowieka, który wie, że "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Henio jest kotkiem niepełnosprawnym - widzi większe kształty, przedmioty. Jednak jest niezwykle pogodnym, uroczym kotkiem. I świetnie radzi sobie w mieszkaniu. Musi dokładnie poznać mapę zapachową miejsca, aby się w nim swobodnie poruszać. Zajmuje mu to niewiele czasu ponieważ jest bardzo ciekawski.Jego wielką zaletą jest to, że jest niskopienny ;) -   fotel i kanapa to szczyt jego możliwości.  Uwielbia pieszczoty i kiedy ma na nie ochotę zaczyna głośne mruczenie. Jeśli coś go zdenerwuje zaczyna śmiesznie "gulgotać". Świetnie czuje się w towarzystwie swojej "przewodniczki" Chudzi. Jeśli udała się znaleźć dom, który przygarnie dwa kociaki to Henio i Chudzia odwdzięczą się swoją miłością, przywiązaniem oraz zapewnią wiele niezapomnianych i wzruszających chwil. Nie jest to jednak warunkiem.
Oba kotki są czyste, po wielokrotnych wizytach u lekarza, który sprawdzał ogólny stan zdrowia. Korzystanie z kuwety oraz drapaka to żadna dla nich sztuka.
tel. 600 589 870 Dorota

 

Zmieniony ( 04.04.2014. )
 
Przyjdź i zobacz kocie piękności w Białymstoku!

Wszystkich kociolubów zapraszamy do odwiedzenia dorocznej Międzynarodowej Wystawy Kotów Rasowych, która odbędzie się w Białymstoku w dniach 12-13 października 2013 roku (sobota - niedziela).

Podczas wystawy będzie można podziwiać kocie piękności oraz nabyć profesjonalne akcesoria i karmy dla kotów. To również doskonała okazja do tego, aby "na żywo" zobaczyć kotkowo.pl - nasi wolontariusze chętnie udzielą wszelkich rad dotyczących opieki nad kotami. To również doskonała okazja do tego, aby pomóc kotkom znajdującym się pod opieką Kotkowa.

Wystawa odbędzie się w hali sportowej Uniwersytetu w Białymstoku, mieszczącej się przy
ul. Świerkowej 20a (w pobliżu Wydziału Pedagogiki i Psychologii). 

Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy w sobotę i w niedzielę od godz. 10.00 do 17.00.

Do zobaczenia na wystawie!

 

 


 


 

Zmieniony ( 08.10.2013. )
 
Umierająca kociara - jej koty mają dom...

Chciałam wam opowiedzieć o mojej Pani.

Moja Pani to wcale jest duża, ale wszyscy mówią o niej że jest "wielką kobietą". Zawsze była dla nas dobra - mnie uratowała kiedy straciłam nadzieję na życie - byłam bardzo chora, zmarznięta a nikt nie zatrzymał się nawet żeby sprawdzić czy ten parchaty kawałek futerka to żywe stworzenie.

Potem do domu przyszła Kropeczka, Misia, Hera, Kaja. Zrobiło się ciasno, ale moja Pani raczej sama nie kupiła czegoś sobie niż gdyby miało zabraknąć nam.

Trochę się na nią obrażałam kiedy sąsiedzi przynosili jej kocie biedy a ona brała je do domu. Małe kotki są strasznie denerwujące ;)

Ale nie odmówiłaby pomocy, to nie w jej stylu.

Miesiąc temu moja pani poczuła się źle. Zemdlała, długo leżała w przedpokoju. Przyszli jacyś ludzie i ją zabrali. Nawet nie zdążyłyśmy się pożegnać.

Ja wiem że ona już nie wróci. Nikt nam tego nie powiedział, ale przecież koty czują takie rzeczy.

W mieszkaniu jest tak smutno i cicho. Nasłuchuję kroków na schodach ale ona nie wraca.Strasznie za nią tęsknię.

Dba o nas pani Kasia-karmi nas i przytula. Ale to nie to samo...


Pani Ela nie wróci już do swoich kotów. Zmarła 28 września.
Pokój jej duszy.



W opuszczonym mieszkaniu zostały osierocone koty. Na szczęście,  dzięki zaangażowaniu wolontariuszy udało się znaleźć znaleźć dom Herze, Kaji,  Misi , Mice i Kropce.


 

Zmieniony ( 02.11.2013. )
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»