Menu Content/Inhalt
Na początek! arrow Z ostatniej chwili...
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Z ostatniej chwili...
Nasze kotki dziękują p. Asi z Sokółki

Serdecznie dziękujemy pani Asi z Sokółki za karmę przekazaną na rzecz kotków będących pod naszą opieką!

 

Zmieniony ( 15.06.2010. )
 
Masz konto na forum MIAU.PL? Zagłosuj na Kotkowo!

W czerwcu po raz kolejny walczymy o zwycięstwo w ankiecie na forum Miau.pl.

Sklep KrakVet co miesiąc organizuje konkurs, w którym głosujący typują podmiot opiekujący się zwierzętami, ich zdaniem najbardziej potrzebujący pomocy. Zwycięzca otrzymuje pomoc o wartości kilku tysięcy zł (są to dowolnie wybrane produkty z oferty sklepu KrakVet).

 Co miesiąc koalicja dwóch połączonych forów prozwierzęcych Miau.pl i Dogomanii.pl solidarnie głosuje na jednego wybranego kandydata (schronisko, fundację lub osobę prywatną pomagającą zwierzętom).

Wcześniej fora Miau.pl i Dogomania.pl naprzemiennie co dwa miesiące wybierają kandydata wspólnego w ankiecie wewnętrznej.

I właśnie do udziału w tej ankiecie serdecznie zapraszamy! Kliknij na obrazek i zagłosuj na nas!

 
Mam - psa, kota, męża, czyli o tym jak połamany Janko Muzykant dostał swoją szansę

 Osoby dzwoniące do nas z informacją o potrzebujących kotach na prośbę o „przechowanie” ich przez kilka dni reagują przeważnie słowami "nie, nie mogę bo…" Tu następuje cała lista mniej lub bardziej sensownych powodów typu:

  • mam już kota,
  • mam już psa,
  • mam już męża,
  • mam dziecko,
  • mam małe mieszkanie,
  • pracuję i wiele, wiele innych.

Na pomysł pożyczenia klatki i umieszczenia zwierzaka na kilka dni w piwnicy przeważnie mówią, że "sąsiedzi się nie zgodzą". Powód jak każdy inny...

Tymczasem koty przebywające pod opieką Kotkowa nie mieszkają w schronisku ani jakimś specjalnym miejscu. Przebywają właśnie w domach, w których są już inne koty, psy, mężowie i dzieci. Czasem w piwniczkach osób, które też mają sąsiadów. To po prostu kwestia dobrej woli.

Dlatego chciałabym opowiedzieć historię Janka Muzykanta. To „robocze” imię kotka, który od jakiegoś czasu pojawiał się pod białostocką Akademią Muzyczną. Studenci - miły naród - podkarmiali zwierza, głaskali.

Kotek zniknął na kilka dni - myśleli, że poszedł poszukać "narzeczonej". Być może nawet tak było. Niestety, kotek przedwczoraj wrócił mizerny, smutny, powłóczący tylną łapą. Wczoraj właściwie tylko leżał, patrząc smutno na przechodzących studentów. Kiedy był zdrowy i miły wydawało się, że jest tam lubiany, jest "maskotką", którą można pogłaskać w biegu na zajęcia, wynieść jakiś kąsek. Kiedy leżał smutny i chory - nagle zrobiło się wokół niego pusto...

Kotek leżałby zapewne samotny, opuszczony i cierpiący do tej chwili, gdyby nie wielkie serce pani Dagmary. Początkowo prosiła żebyśmy zajęli się kiciem, jednak kiedy dowiedziała się, że obecnie mamy w domach tymczasowych ponad 40 maluchów zdecydowała, że zabierze go ze sobą do stolicy.

Pomimo tego, że nie ma żadnego doświadczenia, że w miejscu w którym mieszka posiadanie zwierząt jest surowo zabronione, że jej współlokatorka prawie się obraziła, pomimo ważnego egzaminu, pomimo tego, że musiała go zabrać w dzisiejszym tłoku pociągiem...

 Janko miał poważnie złamaną łapkę. Dzięki łańcuszkowi ludzi dobrej woli udało się ją uratować i ulżyć jego cierpieniu. Operacja była bardzo kosztowna (350 zł). Kotka czeka długa rehabilitacja, ale mamy nadzieję, że teraz może być już tylko lepiej.

Chciałabym serdecznie podziękować: pani Bogusi, która zawiozła go do lecznicy; panu doktorowi, który "na wczoraj" złożył łapkę; Ewie, która zawiozła dziś połamańca na dworzec. No i - przede wszystkim - Pani Dagmarze, dzięki której Janko Muzykant dostał swoją szansę.

Jeżeli chcesz i możesz pomóc w sfinansowaniu leczenia Janka Muzykanta prosimy o kontakt z nami: Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć lub wsparcie naszej działalności darowizną na konto Fundacji Kotkowo (szczegóły w zakładce kontaktaż).

 

Zmieniony ( 02.06.2010. )
 
Poświęcenie Lemurki

Lemurka to przmemiła młodziutka koteczka. Przybłąkała się w okolice ulicy Upalnej. Nie bardzo radziła sobie na podwórku - prawdopodobnie uciekła z domu podczas rui. Kicia tułała się po osiedlu, w końcu w piwnicy urodziła kocięta.

Kotki razem z mamą trafiły pod naszą opiekę. W międzyczasie pomocy potrzebowały kocięta porzucone w kartonie na przystanku w Kurianach - ktoś pozostawił trzy około trzytygodniowe kocięta na pewną śmierć. Lemurka zajęła się nimi jak własnymi dziećmi. Niestety - pomimo jej starań jeden z kociaków odszedł - zbyt długo pozostawał na chłodzie bez jedzenia. Dwa dni później kicia zajęła się też dwoma maleństwami podrzuconymi do schroniska...

Lemurka zajmuje się swoją nową rodziną z ogromnym poświęceniem. W ostatnich dniach zadzwoniła osoba zainteresowana adopcją Lemurki. Niestety - rozmyśliła się, gdy dowiedziała się, że kicia jeszcze przez około 3 tygodnie będzie zajmować się sierotkami...  

Nie pozwólmy, żeby Lemurka została ukarana za swoje czułe serduszko...

Jeśli chciałbyś adoptować tę miłą i opiekuńczą koteczkę - zadzwoń: 600 275 507, Agata

 

Zmieniony ( 25.05.2010. )
 
Długowłosa, czarna kotka z Nowego Miasta - odnaleziona!

Kotka, która 3 maja zaginęła na Nowym Mieście (okolice ul. Pułaskiego) szczęśliwie wróciła do domu.

Zmieniony ( 20.05.2010. )
 
Biało-czarna kotkę znaleziona na os. Dziesięciny wróciła do domu po 11 miesiącach!!!

Biało-czarna kotka, która na początku maja została znaleziona na os. Dziesięciny szczęśliwie wróciła do domu.

Tulinia to wyjątkowa koteczka, ma przedłużaną  aksamitną sierść. Jest bardzo dobrze wychowaną zadbaną kocią damą. Uwielbia kontakt z człowiekiem, głaski i przytulanki.

Zmieniony ( 21.05.2010. )
 
Biało-grafitowa kotka - odnaleziona!

Młoda, grafitowo-biała kotka, która zaginęła przy wieżowcach w okolicach ulicy Branickiego szczęśliwie wróciła do domu.

Zmieniony ( 18.05.2010. )
 
Kolejna kocia bieda pod opieką Kotkowa

12 maja do jednego z naszych Domów Tymczasowych trafiła kolejna mała, wychudzona, czarna kocia dziewczynka. Kicia jest bardzo osłabiona i zagubiona. Mamy nadzieję, że wkrótce odzyska formę i trafi do nowego, kochającego domu.

Zmieniony ( 14.05.2010. )
 
««  start « poprz. 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 nast.  » koniec »»