Menu Content/Inhalt
Na początek! arrow Z ostatniej chwili...
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Z ostatniej chwili...
Szaro-biały Edek - odnaleziony!

Kotek EDEK w wieku ok. 2 lat, zaginiony na ulicy Antoniukowskiej, szczęśliwie powrócił do domu!

Opiekunowie kotka serdecznie dziękują wszystkim ludziom dobrego serca, którzy się do tego przyczynili i zapewnili Edkowi opiekę.

Zmieniony ( 08.01.2010. )
 
Uczniowie z Zespołu Szkół nr 6 przekazali karmę dla bezdomnych zwierząt

W imieniu bezdomnych zwierząt serdecznie dziękujemy uczniom oraz nauczycielom Zespołu Szkół nr 6 w Białymstoku. Dzięki zorganizowanej przez nich zbiórce karmy kotki wolno żyjące i przebywające w Domach Tymczasowych Kotkowa oraz pieski pozostające pod opieką TOZ w Białymstoku będą miały zawsze pełne miseczki Smile

W darze zwierzaki otrzymały kilkanaście kilogramów suchej i mokrej karmy.

 

Zmieniony ( 19.12.2009. )
 
Sopelka prawie zamarzła wśród "dobrych ludzi"

Ciemno, zimno, strasznie…

Mróz -15 stopni, godzina 23 i malutka płacząca koteczka. Na środku zaspy, futerko całe w śniegu.

Nikt z przechodzących „ludzi” nie zainteresował się jej losem. Nikt nie przygarnął chociaż na chwilę, na tę jedną – dwie mroźne noce. Nikt z „ludzi” zajętych gorączkowymi przygotowaniami do świąt pełnych ciepła i miłości nie ulitował się nad rozpaczliwie płaczącym maleństwem. Przecież już niedługo Wigilia – tyle jest spraw, zakupów, sprzątania. „Z kotem będzie kłopot”, „dlaczego TO JA mam się nim zająć”, „przecież są chyba jakieś instytucje”…

Płacz coraz cichszy…

Robi się coraz zimniej.

Kotka, pomimo iż taka malutka wie, że ta noc może być jej ostatnią. A ona tak chce żyć. Powinna przecież poznać co to znaczy mieć swoje miseczki, zabawki, kolana i dotyk kogoś kto kocha.

Sopelka miała szczęście – znalazła się dobra dusza, która pomimo „mnóstwa swoich spraw” pochyliła się nad zamarzającym kotkiem. Ogrzała, zapewniła bezpieczne schronienie. Sopelka nie umie wręcz wyrazić swojej wdzięczności – mruczy na sam widok człowieka, rozdzierająco płacze, żeby ją przytulić, tuli się, obejmuje łapkami, patrzy w oczy. Nawet znad miseczki patrzy czujnie czy człowiek nie odchodzi, czy znów nie będzie sama.

Nie wiemy, ile kotków nie otrzymało takiej pomocy. Dlatego każdy w swoim sumieniu powinien odpowiedzieć na pytanie: czy pozwalając zamarznąć niewinnemu stworzeniu możemy się nazywać dumnym mianem – człowiek?

Wszyscy mają swoje sprawy i obowiązki. Domy tymczasowe pękają w szwach. Przygarnięcie zwierzaka na kilka dni (choć niekiedy wiąże się z pewnymi niedogodnościami – wiadomo, większość osób ma swoje zwierzaki, alergie, mało czasu) może ocalić mu życie.

Odrzucenie obojętności i zrezygnowanie ze swojej wygody na kilka dni może sprawić, że w pełni jako LUDZIE będziemy mogli dzielić się ciepłem i miłością z naszymi bliskimi w czasie Świąt.

 

Zmieniony ( 22.12.2009. )
 
Dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 50 nakarmiły głodne kotki

17 grudnia kotki znajdujące się pod naszą opieką otrzymały wspaniały przezent od uczniów Szkoły Podstawowej nr 50 w Białymstoku. Podczas zbiórki, którą zorganizowała p. Ewa Mucha, udało się zgromadzić ponad 30 kilogramów karmy. Przekazane dary pozwolą kotkom łatwiej przetrwać zimę. 

Dziękujemy!

Zmieniony ( 17.12.2009. )
 
Wystartowała Mysia Norka!

Co to jest Mysia Norka?

Mysia Norka jest miejscem tajemnym. Do jej wnętrza regularnie zaglądają ciekawskie oczka kotków oraz Kotkolubów szukających tu prawdziwych skarbów. Codziennie w Mysiej Norce mogą pojawić się zupełnie nowe, unikatowe skarby.

Myszkując w Norce możesz wzbogacić się o najróżniejsze gadżety z logo Kotkowa (długopisy, zegarki i inne cuda) oraz wszelkie rzeczy niezbędne kotkom i Kotkolubom.

Chcielibyśmy aby każdy skarb wyciągnięty z Mysiej Norki stanowił pamiątkę Twojego pomagania kotkom. Dlatego też nie prowadzimy sprzedaży skarbów.

Skarby otrzymasz w prezencie, jeżeli zdecydujesz się pomóc bezdomnym kotkom. Szczegółów szukaj na stronie mysianorka.kotkowo.pl

Skąd pochodzą skarby w Mysiej Norce?

Wszystkie skarby w Mysiej Norce pochodzą od Kotkolubów, którym nie jest obcy los biednych, wolno żyjących kotków. Staramy się, aby przedmioty, które trafiają do Mysiej Norki były niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju.

Jak mogę przekazać skarby do Mysiej Norki?

Jeżeli uważasz, że masz ciekawy przedmiot, który mógłby znaleźć się w Mysiej Norce - napisz do nas e-mail: Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć lub skorzystaj z formularza kontaktowego. Odezwiemy się do Ciebie i ustalimy szczegóły!

Interesuje nas wszystko co jest wyjątkowe, wszystko co może przydać się lub ułatwić życie kotkom lub kotkolubom, co może ich ozdobić lub rozweselić Smile

Zmieniony ( 30.11.2009. )
 
Pomyśl, zanim przygarniesz! Bardzo smutny pers...

Każdego dnia na ulicach naszego miasta znajdowane są koty, które ewidentnie zostały wyrzucone z domów, do których kiedyś w jakiś sposób trafiły. W takiej sytuacji znalazł się między innymi KONGO, który wciąż czeka na swój prawdziwy dom.

Dziś natomiast pod opiekę Kotkowa trafił biały kocurek, który nie miał szans poradzić sobie na wolności. Był brudny i wychudzony, a w jego oczach widać było jedynie smutek. Nie wiemy dlaczego znalazł się na podwórku - pewne natomiast jest to, że nie urodził i nie wychował się na wolności - nie miał więc szans na przeżycye. To ludzie wyrzucili go na bruk i ludzie skazali go na walkę do której nie był przygotowany.

Pamiętaj! Adoptując kotka przyjmujesz za niego pełną odpowiedzialność! I nikt nie może Cię z niej zwolnić przez najbliższe kilka-kilkanaście lat!

Zmieniony ( 22.11.2009. )
 
Eleonorka Bezogonka już pod dobrą opieką

18 listopada pod opiekę wolontariuszki TOZ trafiła Eleonorka - młodziutka, ok. 10-tygodniowa koteczka z bardzo nieszczęśliwie uszkodzonym ogonkiem. W dużej jego części Eleonorka nie ma czucia. 

Dziś, po wstępnym opatrzeniu ran, trafiła do ciepłego Domu Tymczasowego, gdzie będzie nabierała sił przed jutrzejszym spotkaniem z chirurgiem. 

Trzymamy kciuki za jej powrót do zdrowia!

Zmieniony ( 19.11.2009. )
 
Dziękujemy za wielkie Mruczenie!

15 listopada w sklepie ZooNatura w Galerii Podlaskiej odbyło się Listopadowe Mruczenie, czyli wielka akcja adopcyjna, podczas której można było przygarnąć bezdomne kotki. 

Dziękujemy wszystkim odwiedzającym! To dzięki Wam podczas zimnej, listopadowej niedzieli udało się zebrać kilkanaście kilogramów suchej i mokrej karmy dla bezdomnych kotków. Podczas Mruczenia solidnie została również zasilona skarbonka akcji sterylizacyjnej TOZ. 

Największe podziękowania należą się jednak wszystkim Wolontariuszom. Bez Was zorganizowanie Mruczenia nie byłoby możliwe! To dzięki Waszej pracy w nowych domach zamieszkało dziś 18 kotków, w tym między innymi:

Dymek z naszej głównej jaskini:

Bajka z DT u Sylwii:

Bianco z DT u p. Kasi:

Maciuś z DT u Magdy:

Mysia z DT u Doroty:

Sheba z DT u Asi:

 

Zmieniony ( 15.11.2009. )
 
««  start « poprz. 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 nast.  » koniec »»