Menu Content/Inhalt
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Serce mi pęka :(
Pewnie nie powinienem mówić, ale serce mi pęka :(
Jest tak pięknie. Kwiaty, drzewa, maj. A moja pani...moja pani umiera.
Coś zaczęło ją boleć. Tak bardzo chciałem pomóc - kładłem się na bolących miejscach, mruczałem. Uśmiechała się smutno. Coraz smutniej. Potem przyszli jacyś ludzie i ją zabrali. Nawet nie zdążyliśmy się pożegnać. Ja wiem że ona już nie wróci. Nikt mi tego nie powiedział, ale przecież koty czują takie rzeczy. W mieszkaniu jest tak smutno i cicho. Nasłuchuję kroków na schodach.Strasznie za nią tęsknię. Tak bardzo boję się samotności – ale kto otworzy serce przed czarnym dorosłym kotem? Staram się, naprawdę. Jestem zawsze umyty i schludny. Kulturalny i dobrze wychowany: kuwetka - proszę bardzo. Na podwórku - proszę bardzo. Meble - nie drapię. Ściany - nie ruszam. Dzieci - potulam. Pomruczę. Łóżko - chętnie pośpię z panią lub panem, nie jestem wybredny ;)
Tylko żeby ktoś mnie pocieszył...
Kotek jest wykastrowany
tel. 501 584 602 Monika
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »