Menu Content/Inhalt
Na początek! arrow Z ostatniej chwili... arrow Epidemia panleukopenii - nie możemy zabierać maluchów :(
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Epidemia panleukopenii - nie możemy zabierać maluchów :(
Umarł kolejny maluszek.
W regionie  panuje epidemia panleukopenii.
W związku z tym wszyscy dzwoniący/piszący "tu są małe kotki zabierajcie natychmiast" powinni uzbroić się w cierpliwość (niepopularne we współczesnym świecie) lub wziąć sprawy w swoje ręce (ot, wymyśliła ;)

Wirus wyjątkowo podły, choć niegroźny dla innych gatunków oraz kotów szczepionych.
Kotki mogą wyglądać zdrowo przez ok 7-10 dni. Bawić się, brykać. A potem umrzeć w przeciągu kilku godzin.
W miedzyczasie zarażają.
Wirus utrzymuje się w pomieszczeniach przez wiele miesięcy. Odkażanie - i owszem. Ale ryzyko istnieje pomimo tego.
Dlatego NIE MOŻEMY dołączyć znalezionego kociaka do pakietu małych nieszczepionych bo to może je zabić.  
Równie dobrze te wirus w tych małych możę zabić nowego kociaka.

Dopóki nie minie kwarantanna, kilkanaście dni od szczepienia przypomina to tykającą bombę-podobne emocje i stres.
Dlatego jeśli ktoś chciałby pomóc, ale tak naprawdę pomóc (a nie czyimiś rękami) szuka miejsca znalezionycm kociakom.

Mamy wiek XXI - są leki na alergię (szok!!!) koty rezydenci z reguły nie przerabiają małych na siekane kotlety (pomimo iż tego pragną dość często)
Niektórzy mają garaż lub piwnicę. Mniemam, że większość ma łazienkę.
Tylko dzięki zapewnieniu izolacji, zaszczepieniu można realnie pomóc.
Chętnie pomożemy z opieką wet, żwirkiem i karmą.

Chodzi tylko (lub właściwie "aż" o miejsce)


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »