Menu Content/Inhalt
Na początek! arrow Z ostatniej chwili... arrow Moja pani pojechała odpocząć ...Paletka ma dom
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Moja pani pojechała odpocząć ...Paletka ma dom

W moim domu było bardzo czysto – jasne błyszczące podłogi, piękne meble, żadnych pyłków, żadnego bałaganu. Moja pani była bardzo wymagająca. Nie mogłam wchodzić do kuchni – a działo się tam wiele interesujących rzeczy. Nie mogłam biegać – bo mogłabym coś strącić. Nie mogłam chodzić w nocy bo przeszkadzałam spać. Nie mogłam wielu innych rzeczy. W sumie jednak byłam szczęśliwa…
Zimą moja pani postanowiła odpocząć – przeglądała idealnie wyglądające foldery pełne słonecznych wycieczek. Czułam, że to może nie skończyć się dobrze, ale z drugiej strony nawet się cieszyłam, że przez kilka dni nie będzie mnie tak strasznie pilnować. Jakże się myliłam – w dniu wyjazdu pani sprzątnęła swoje idealne mieszkanie, spakowała swoje piękne walizki i… mnie. Po drodze na dworzec wyrzuciła mnie – przerażoną, zmarzniętą, zupełnie nie przystosowaną do życia na podwórku. Nawet nie miałam zimowego futra – większość czasu przecież drzemałam przy ciepłym kaloryferze.  
Znalazłam schronienie w jakiś zakładzie. Miejsce strasznie gwarne, głośne, niebezpieczne. Mnóstwo palet, wózków i maszyn. Czasem ktoś rzucił kawałek chleba, kanapki – cokolwiek. Było tam jeszcze kilka kotów – połączyły nas dramatyczne historie i próba przetrwania w tym miejscu. Tam właśnie straciłam swój śliczny ogonek, tam też urodziły się moje dzieci – cztery słodkie kuleczki. Tak bardzo chciałam, żeby były szczęśliwie, żyły w bezpiecznym miejscu.  Bardzo o nie dbałam- ogrzewałam w zimne nocy, przytulałam, przynosiłam każdą odrobinę jedzenia. Moje maleństwa rosły i było mi coraz trudniej . Były takie radosne, moje małe kochane iskierki. Pewnego dnia nie wróciły – zginęły pod źle ustawioną paletą. Moja rozpacz nie miała granic – żałowałam, że były wtedy same. Leżałam bez ruchu wiele dni – cały czas pamiętałam ich ciepłe ciałka szukające mojego dotyku, w moich piersiach nadal było mleko.  Dostalam wysokiej gorączki, sutki bolały a mi było to tak strasznie obojętne…


Kotka Paletka Bobtail jest niesamowitą, wyjątkową kocicą.  I nie chodzi o to, że każdy kot jest w jakiś sposób wyjątkowy – to kocica niesamowicie mądra. Jest młodziutka (prawdopodobnie nie ma jeszcze roku) filigranowa,  ale jej spojrzenie ma w sobie niemal ludzką mądrość. Nie ma ogonka – przypomina kotki rasy Bobtail z uroczym puszkiem na pupie;)
Jest doskonale ułożona, spokojna. Kocha przytulanki na kanapie, zaprzyjaźnione kolana. Jest znakomitym kotem „towarzyszącym”. Szuka człowieka, który doceni jej wielkie serce ukryte w drobnym, filigranowym ciałku.
6 czerca kicia znalazła dom :)

Zmieniony ( 10.06.2014. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »