Menu Content/Inhalt
Na początek! arrow Z ostatniej chwili...
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Z ostatniej chwili...
Uratujmy leśne duszki przed pożarciem

Mieszkamy w środku lasu. W ciągłym lęku.
Czy będziemy głodni? Czy dziś przyjdzie lis? Czy mama wróci bezpiecznie?
Moją siostrzyczkę porwał jastrząb - nie mogliśmy nic zrobić.
Wiem, że kotków jest teraz bardzo dużo ale może ktoś nas uratuje?

Pięć maluchów   mieszka w trudnych warunkach w środku lasu. Ich mama i ciocię udało się już wysterylizować. A one... wyglądają swoich domków zanim coś je pożre :(
Koteczka szylkretka, rudy kocurek, dwie czarne lśniące pięknotki i czarny elegancki pięknotek.
Czy ktoś poratuje słoneczka?
Pomożemy w serwisie wet
tel. 506 137 081
 


Zmieniony ( 20.07.2019. )
 
Chciałabym być ładnym kotkiem

Kiedyś mama opowiedziała mi bajkę o szczęśliwym kotku. Był śliczny, miał swoje mięciutkie posłanko, pełną miseczkę i człowieka, który go głaskał i tulił. Obiecywała, że kiedyś, kiedy wyzdrowieję, pójdziemy szukać naszego domu.  

Ale mama zaginęła. Wołałam ją długo, ochrypłam, płakałam.

Próbowaliśmy jej szukać.

 A ja, ja nawet nic nie widziałam.  Szłam na oślep, trzęsłam się płacząc rozpaczliwie.

Ktoś chwycił mnie za kark, powiedział – „jaki brzydki, chyba trzeba go uśpić”

Nie!!!

Ja przecież mam dopiero 2 miesiące, tyle jeszcze chciałbym odkryć.

Tylko…ja wiem, że nie jestem ładna. Chciałabym, bardzo, jak każda dziewczynka. Kto zechce takiego brzydkiego kotka?

Essi została znaleziona wraz z dwoma braciszkami. Powikłania po kocim katarze uszkodzuły jej oczka. Ale jest dzielną koteczką pomimo iż nie widzi doskonale sobie radzi, nie wymaga specjalnej opieki. Jest kotkiem w pełni domowym – potrafiła „odnaleźć się” w mieszkaniu o nieznanym rozkładzie – patrząc na jej harce trudno zorientować się, że nie widzi.

Chodzi za opiekunką, zagaduje, przytula. Zupełnie jakby starała się zrekompensować, że nie jest może tak piękna jak widzące koty.

Jej maleńkie, kochające serduszko czeka na kogoś o wielkim sercu, kogoś sprawi, że będzie szczęśliwa jak kotek z bajki jego mamy.

 ESSI vel Oczko /ok.10 tyg./ jest niewidoma, ale sobie świetnie radzi. Jedyne problemy można zauważyć podczas wskakiwania lub zeskakiwania z mebli. Zwłaszcza w nowym otoczeniu. Bardzo szybko uczy się i zapamiętuje, gdzie co jest. Stan oczu wciąż się poprawia. Zwłaszcza pod kątem estetyki. Lekarka diagnozuje, że widzieć nie będzie nigdy, ale reaguje na intensywne światło.
Essi bardzo chętnie bawi się wszelkimi zabawkami, które wydają dźwięki (kulki z papieru, grzechoczące myszki, brzęczące piłeczki, szeleszczące wędki itd)
Jest bardzo kochana, lubi się przytulać i być głaskaną/drapaną, ale nie przepada za noszeniem.
Doskonale korzysta z kuwety. Jest odważna i inteligentna. Pierwsza przy misce z jedzeniem, nie ma problemów z innymi kotami.
Jest odrobaczona, zaszczepiona i ma książeczkę zdrowia.
kontakt - Ania: 514 979 464


 

Braciszek ESSI - Regis
REGIS vel REX /ok.10 tyg./ z serii ŚLEPOTKI ma króciutką i delikatną sierść, wielkie uszy oraz masywną budowę co sprawia, że kojarzy się z rexem czy innym sfinksem.
Zamglone jedno oczko powoduje, że gorzej na nie widzi (dzięki leczeniu jest poprawa, ale nie przejdzie całkowicie), co nie sprawia mu problemu, tylko dodaje magii spojrzeniu :)
Kocurek jest spokojny i dość nieśmiały, ale bardzo miły. W zasadzie nie rozrabia, za to często się wtula, łasi i głośno mruczy. Czasami też ma przejawy “choroby sierocej” - ugniata łapkami i energicznie wciska nosek. Chętnie eksploruje przestrzeń wokół i jest ciekawski. W stadzie towarzyski. Nie rywalizuje, nie przepycha się do miski, nikomu nie dokucza, za to chętnie się razem bawi i tuli do snu.
Regis jest odrobaczony, zaszczepiony i ma książeczkę zdrowia.
kontakt - Ania: 514 979 464

 
Złamali mu łapkę. Postrzelili. A on nadal kocha.

Złamali mu łapkę. Postrzelili.

A on nadal kocha. Nadal ufa. Nadal tęskni.

BARNABA (ok.4 l.) to mega miły, wielce towarzyski koteczek, nieustannie domagający się pieszczot i przytulanek. Kicio jest kochaną, słodką przylepką. Nie odstępuję domowników na krok – mrucząc koncertowo. Chętnie obserwuje świat za oknem i w domku. Lubi wyłożyć się na łóżku i pospać obok lub na człowieku domagając się drapania. Z zapałam ociera się o człowieka i tuli. Lubi gdy go nosić na rękach. To zadziwiające, gdyż kocurek przeszedł bardzo wiele: bez wątpienia był królem podwórka, ponad pół roku chodził  z pogruchotaną tylną łapą, która mu się paskudnie zrosła.
Dzielnie przeszedł ponowne składanie w lecznicy. Miesiącami chodził z bolesną zewnętrzną stabilizacją. Nadal utyka z powodu krótszej łapki. Spod skóry w pachwinie wycięliśmy mu ołowiane śrut…a ten kot za człowiekiem nie widzi świata.
Barnaba lubi też inne koty.
Kocurro jest odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany i ma książeczkę zdrowia.
Kontakt: Ania - 514 979 464

 
Szlak mnie trafia :(

Szlak mnie trafia i siwieję (pod farbą).

Skrzynka pęka w szwach - koty zagubione/znalezione (w czerwcu - 50 !!!)
"zawsze siedziała i nic się nie działo"
"spadła nam z parapetu"
"uważaliśmy, ale uciekł przez balkon"

Nie upilnujecie kota chodzącego po parapecie na 11 piętrze!!!
Kot nie może sobie "oglądać świata" przez otwarte okno wieżowca !!!

Upadek z balkonu to mgnienie oka.
Siatkujcie balkony, okna.
To o wiele mniejszy problem niż szukanie zaginionego kota.
Niż ciężkie operacje.
Niż pogrzeb przyjaciela.




 
 
Zmieniony ( 13.07.2019. )
 
Dom tymczasowy p. Moniki potrzebuje pomocy :(
Dom tymczasowy p. Moniki potrzebuje pomocy :(
Kocięta z Białegostoku, Sokola, Szymek. W sumie - 15 maleństw, kilka dorosłych.
Dziewczyna nie daje rady, ale cóż zrobić jeśli widzi się ogrom kociego nieszczęścia?
Kotki potrzebuja:
suchej karmy dla kociąt np. smilla lub josera
mokrej karmy dla kociąt - np Animonda, smilla
żwirku kukurydzianego Benek
Gdyby ktoś mógł coś zostawić, podesłać.
Można skontaktować się z p. Moniką - tel 737 628 011
Można  wesprzeć zbiórkę:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/paczka5
Bank: BOŚ SA O. w Bialymstoku
Nr konta: 87 1540 1216 2054 4458 2306 0001
z dopiskiem "Koty p. Moniki"
 
Toniemy w kociętach :(
Ogrom kociego nieszczęścia przerasta granice pojmowania.
Maleństwa w torbie. W śmietniku. Porzucone w środku lasu. Chore, biedne, cierpiące.

Dają marne świadectwo „ludziom” którzy zgotowali im ten los.
A my, no cóż… Chcemy na przekór wszystkiemu udowodnić, że mają szansę. Że nie każdy człowiek jest potworem. A i tak wiele z nich umiera – są zbyt chore, zbyt słabe by walczyć. Każda taka śmierć to wielka porażka naszego „ludzkiego” gatunku”
Żeby mieć siłę do walki o życie potrzebują dobrej karmy i pieniążków na opiekę weterynaryjną.
 
Jeśli ktoś chciałby pomóc maluszkom może:

*stworzyć dom tymczasowy - przygarnąć kruszynę na kilka dni, tygodni...
*przygotować paczkę z jedzonkiem dla maluszków - podrzucić do zaprzyjaźnionej z nami lecznicy, lub napisać do nas.
*Skorzystać ze zbiórki na
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/paczka5
Wpłacić pieniążki na konto:
Bank: BOŚ SA O. w Bialymstoku
Nr konta: 87 1540 1216 2054 4458 2306 0001
Z dopiskiem "Paczka dla kociaczka"
 

 
Kot sobie NIE poradzi !!!

Hurra wakacje!!
Pakujemy ciuszki do walizek, prowiant i napoje.
Jeszcze tylko kota w karton, na ulicę i w drogę...

Kartonik - biedaczek znaleziony w kartonie. Dramatycznie odwodniony, z niemierzalna temperatują. Ktoś go paskudnie zawiódł. Ktoś doprowadził do tego stanu :(
Walczył bardzo dzielnie. Niestety - jego szanse od początku byly marne.
Nie udał się go uratować, odszedł po ciuchutku
Jego los jest ostrzeżeniem dla wszystkich którzy twierdzą, że kot "sobie poradzi".
Otóż nie, nie poradzi.
Wystawiając go za drzwi jesteś odpowiedzialny za jego cierpienie i śmierć.


Próbowaliśmy go ratować, do zapłacenia będzie ok 400 zł :(
Jeślli ktoś chciałby pomóc...
Można wpłacać na konto z dopiskiem "Kartonik"
Bank: BOŚ SA O. w Bialymstoku

Nr konta: 87 1540 1216 2054 4458 2306 0001

 


 
Miało być optymistycznie :(

Miało być optymistycznie :(

Dwie piękne dziewczyny wyrwane z tragicznych warunków. Długo leczone i kiedy wydawał się, że będzie już dobrze dopadł je wirus.
Jednej kotuni nie dało się uratować - była zbyt wycieńczona by stawić czoła chorobie.
Druga dochodzi do siebie, rozgląda za dobrym domkiem.
Ale los tych koteczek to dowód na to, że uroda i piekne futro nie są gwarancją dobrej przyszłości.
Słodkie puchate kocięta wcale nie muszą cieszyć się względami do końca swych dni.


Dlatego zanim stwierdzisz, że piękna Pusia musi mieć małe - pomyśl.
Los jej dzieci może być równie tragiczny jak tych dwóch pięknych kotek

 

 

 

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»